Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Rudzie Śl.

Oni również chodzili do naszej szkoły... Wojciech Sierka

Chodziłem do tej szkoły od 5 klasy do 7 rocznik szkolny 1974-82  wychowawcą moim była  p. Helena Janoszka dyrektorem szkoły była p. Zofia Tomala woźna to p. Opeldus.

P. Janoszka -  zawsze blond włosy i w czerni - język polski, język rosyjski, godzina wychowawcza zapamiętana została jako osoba kompetentna, wymagająca ale sprawiedliwa.

P. Tomala - historia  to naprawdę historia, potrafiła zaciekawić. 

P. Trojan- "Ślaska Baba" wysoka, dobrze zbudowana, włosy rude albo jak kto woli czarna jak wiewiórka, uczyła geografii i zpt / geografia ok ale zpt niestety humanista ze mnie i nie nauczyła mnie wbijać gwoździ, wyszywać, ale gotować owszem.

P. Justyńska - matematyka - skromna, niska, cicha - matematyka ze mnie nie zrobiła, ale liczyć nauczyła (Umiesz liczyć? licz na siebie).

P. Grzesiczek śpiew  - do re mi fa sol  dzięki niej śpiewam i czasem coś wygram.

P. Kossowska oooooo wiecznie z zeszytem i zbierała na mleko obiady i sko, we współczesnym języku to komornik pełną gęba.

P. Bernadzikiewicz biblioteka kochana „babcia” mieszkająca na strychu.

P. Wojsz wf najgorsza godzina lekcyjna  dla mnie.

Jak pamięcią sięgam to szkoła chyba była dla nas druga rodzina, całe grono pedagogiczne miało matczyno-ojcowskie uczucia do każdego ucznia, znali nas po imieniu i nic nie dało sięukryć bo nie było szansy na to, żebybyć anonimowym. Chce, ale i muszęprzyznać, że wpajano w nas szacunek, uczciwość i miłość do rodziców, i do malej ojczyzny. Była w nas rywalizacja, ale to w dobrym znaczeniu, lepszy uczeńpodciągałsłabszego.

Były to moje najlepsze lata spędzone w murach tej Jubilatki.

Obecnie los pokierował mnie za kanał, gdzie mieszkam od 15 lat i czasami kusi mnie wpaść do szkoły, otworzyć drzwi w mojej klasie, usiąść w pierwszym rzędzie (byłem mały, chudy i okularnik) w moich latach nie było niestety w szkole tzw. oślej ławki.

Kopalnia wiedzy o szkole i o mojej klasie ma p. Biskup - ówczesna sekretarka szkoły, a prywatnie mama koleżanki z klasy, ona doskonale znała nasze grzeszki i te duże, i te małe.

Wojciech Mariusz Sierka

Manchester/ Anglia /Wielka Brytania