Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Rudzie Śl.

Oni również chodzili do naszej szkoły... Kazimierz Fulczyk

Z wielką przyjemnością uczestniczyłem w uroczystości z okazji 120-lecia szkoły w Chebziu która odbyła się 10 października 2015. Szkoła ta stanowiła moją pierwszą ALMA-MATER, albowiem jako rodowity Chebzianin byłem z nią związany w latach 1940 - 1948. W załączeniu przestawiam swoje Circulum Vitae w którym pokazałem etapy mojego życia.

W 1940 roku zacząłem uczęszczać do w/w szkoły podstawowej która była wówczas szkołą niemiecką imieniem Eichendorfa. Kierownikiem szkoły był pan Scholtysek a wychowawcą klasy była urocza pani Brandt. Po reaktywowaniu we wrześniu 1945 roku polskiej szkoły, zacząłem chodzić do klasy 6-tej tej szkoły która przybrała imię Karola Miarki. W 1948 roku ukończyłem 8-mą klasę w/w szkoły i zgodnie z przeprowadzoną reformą szkolnictwa było to równoznaczne z tzw. małą maturą. W tym samym roku podjąłem naukę w liceum im. Adama Mickiewicza w Rudzie Śląskiej które ukończyłem w 1951 roku zdając maturę. Bezpośrednio po maturze podjąłem naukę na wydziale elektrycznym Politechniki Śląskiej w Gliwicach, który ukończyłem w 1956 roku uzyskując stopień magistra inżyniera elektryka. Miesiąc po ukończeniu studiów otrzymałem nakaz podjęcia pracy w Biurze Projektów Elektrowni w Katowicach w przeciągu 2 tygodni. W Biurze tym pracowałem do 2000 roku jako główny projektant części elektrycznej elektrowni i elektrociepłowni instalowanych w kraju i za granicami kraju. W 1970 roku uzyskałem tytuł doktora nauk technicznych w zakresie elektrotechniki. Mimo upływu lat do emerytury jestem w dalszym ciągu aktywny zawodowo jako ekspert i doradca techniczny. Oceniając swój dorobek życiowy z perspektywy lat które minęły stwierdzam iż impuls do podejmowania wysiłku celem osiągnięcia kolejnego, wyższego etapu miał swoje źródło w mojej ulubionej pierwszej ALMA-MATER w Chebziu. Szkoła ta oprócz przekazanej nam rozległej wiedzy przygotowała nas do dorosłego życia, wpajając nam takie nadrzędne cele życiowe jak uczciwość, poszanowanie pracy, patriotyzm i humanitaryzm. Jest to efekt pracy grona nauczycielskiego tj. kierownika Górkiewicza, państwa Boberów oraz pań Bernardzikiewicz, Wiewiór, Osadzinska i Fichtel. Należą im się wyrazy serdecznego podziękowania i pamięci za trud i poświęcenie. W latach 1945 - 1960 istniała przy szkole drużyna harcerska oparta o zasady wychowawcze skautingu, prowadzona przez harcmistrza Edwarda Schmita. Organizacja ta pomagała szkole kształtować osobowość dzieci. W latach 1957-1960 ja byłem drużynowym. Życzę mojej ALMA-MATER sukcesów w nauczaniu i właściwym wychowaniu naszej śląskiej młodzieży.

Pozdrawiam,

Kazimierz Fulczyk